Podcast #040 – Jak ćwiczyć kreatywność

Opublikowane przez Martyna Kroczka w dniu

Kreatywność kojarzy mi się z nagłym przypływem inspiracji i z umiejętnością wymyślenia czegoś oryginalnego i ciekawego ad hoc. Jest to jedna z bardziej przydatnych cech w życiu, przynajmniej moim zdaniem, bo pomaga nam wyjść z niejednej dziwnej czy ciężkiej sytuacji. Chociażby takim przykładem jest to gdy w Odysei Odyseusz przedstawia się cyklopowi jako Nikt, następnie go rani, a gdy ten poszedł do swoich ziomków by ci mu pomogli zemścić się na Odyseuszu, jednakże gdy powiedział, że Nikt go napadł, tamci wzięli go za głupca. No bo jak Nikt mógł coś mu zrobić? Niektórzy mogliby wytknąć, że jest to przykład sprytu, a nie kreatywności, ale moim zdaniem jedno nie przeczy drugiemu. Kreatywność to dla mnie wymyślenie czegoś, jakiegoś niestandardowego wyjścia z danej sytuacji, natomiast spryt to jest wykorzystanie szansy i okoliczności. 

No ale ok, wiemy co to jest kreatywność. Wiemy, że jest to bardzo przydatna cecha, jednak nie wszyscy ją mają. Czy można coś z tym zrobić? Ależ oczywiście. Jak każdą umiejętność, da się ćwiczyć kreatywność. Niektórym wyjdzie to lepiej, innym gorzej, ale ogólnie rzecz ujmując jest to możliwe. 

No dobra, ale jak?


Otóż po pierwsze, systematycznością. Może niektórych to zdziwi, bo tak jak wcześniej wspomniałam, kreatywność może kojarzyć się z czymś bardziej spontanicznym, jakąś natchnioną siłą, która na nas spływa. Jednakże prawda jest taka, że wielu artystów miało w swoim zwyczaju posiadać plan dnia, którego się trzymali i w określonych porach dnia po prostu siadali i tworzyli. Sekret tkwi w tym, że gdy już mamy wprawę w pisaniu/ malowaniu czy ogółem tworzeniu, to przychodzi to nam łatwiej. Tak jak z każdą inną, wytrenowaną umiejętnością. 

Jednakże załóżmy, że chcemy być artystami, jednakże natchnienie nie nadchodzi, ale regularnie gospodarujemy sobie czas na naszą kreatywność, której w sumie nie ma. Cóż, oprócz wyznaczenia sobie czasu na trening, warto opracować sobie jego plan. Pomocne mogą być tu wszelkiego typu wyzwania, które znaleźć można w internecie. Dostając konkretne zadanie łatwiej jest nam coś wymyślić. I wbrew pozorom wykonywanie takich ćwiczeń nie jest niekreatywne, ponieważ to jak wykonamy dane ćwiczenie zależy tylko od naszej wyobraźni. 

Możemy mieć challange rysunkowy, gdzie np. codziennie trzeba będzie stworzyć daną rzecz czy postać w innym stylu, albo odwrotnie w jednym stylu stworzyć różne rzeczy. 

Możemy mieć challange muzyczny, gdzie będziemy mieli połączyć dwie piosenki z dwóch różnych gatunków muzycznych.

Możemy mieć challange pisarski, gdzie np. trzeba napisać coś co w 3 zdaniach wywoła daną emocję.

Możliwości jest masa. Każdy znajdzie coś dla siebie. Warto poszukać inspiracji czy to na Tik Toku, Instagramie, YouTubie, czy jakiś blogach.


Kreatywności pomaga również zabawa. W dzieciństwie lubiłam bawić się w tak zwane karteczki. Wyglądało to następująco:

Każdy z uczestników dostawał kartkę i długopis. Najpierw pisał Kto coś robi, zaginał kartkę i przekazywał kolejnej, następnie nie dowiadując się co wcześniej było napisane, dopisywało się Z kim lub czym, znowu zaginamy i przekazujemy dalej, potem piszemy co robią, przekazujemy a na końcu gdzie. Ostatni raz przekazujemy karteczki i czytamy. Czasami wychodziły totalnie dziwne rzeczy, na przykład coś w stylu Timothee Chamlet wraz z moim psem smażą schabowe w Luwrze. Jak ktoś ma ochotę można potem dalej rozwijać historie, nawet nie koniecznie zwijając karteczki.

Można również tworzyć historie, gdzie każdy może dopowiedzieć 1-3 zdania do opowiadanych przez innych, tak by miało mniej więcej sens. Takim sposobem tworzy nam się czasami niesamowite opowiadanie.


Kreatywność można ćwiczyć również poprzez drobne zmiany, jak na przykład zrobienie czegoś wyjątkowo inaczej, przy pomocy innego narzędzia, w innym stylu. Przydatna jest również umiejętność uważności. Polega to na tym, że dostrzegamy różne, nawet drobne rzeczy, które nas otaczają. Mogą to być sytuacje, wydarzenia, ludzie, cienie, dziwne ułożenie przedmiotów. Widząc je, możemy je potem wykorzystać na przykład uwieczniając te rzeczy lub inspirując się nimi. Możemy również zacząć krążyć myślami wokół tego i pozwolić biec naszej wyobraźni, może czasami nas zaprowadzić w nowe ciekawe rejony i dać świeże pomysły.


Przydatna też może być nuda. Kiedyś jak miałam ochotę porysować, ale nie wiedziałam co, brałam ołówek w rękę i dawałam jej krążyć po kartce. Wychodziły głównie jakieś bazgroły, ale kiedy kończyłam, starałam się dostrzec w tym co zrobiłam jakieś fajne kształty i potem je doprecyzowywać, ulepszać. Czasami wychodziły z tego naprawdę ciekawe rzeczy. Ogółem bardzo polecam takie dawanie się porwać i prowadzić, czy to własnej ręce, czy muzyce, która nas otacza. To jest bardzo uwalniające i można przypadkowo wymyślić coś nowego.


Ostatnią rzeczą, którą mogę polecić, jest skok na głęboką wodę, oczywiście tę metaforyczną. Zwłaszcza ma to zastosowanie w kuchni, kiedy na przykład mamy niemalże pustą lodówkę, a trzeba zrobić jakiś posiłek, nie wspominając o tym, że dla niezapowiedzianych gości. Można też zamówić na przykład jakieś paczki niespodzianki z produktami, albo wysłać znajomych, czy też samemu kupić na chybił trafił i spróbować wymyślić coś z tego, tak by żaden produkt się nie zmarnował. Takie wyzwania są bardzo pobudzające wyobraźnię.

To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że się wam podobało. Jestem ciekawa jakie wy macie sposoby na ćwiczenie kreatywności. Dajcie mi koniecznie znać!


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.