podcast #062

Podcast #062 – Sztuka odpuszczania

Wielu osobom wydaje się, że odpuszczanie to porażka. Że jeśli coś puszczasz, to znaczy, że nie jesteś wystarczająco zdyscyplinowana, ambitna albo „prawdziwie twórcza”.
Z mojego doświadczenia wynika coś zupełnie odwrotnego.

Odpuszczanie jest kompetencją. I to niezwykle istotną w procesie twórczym.

Trochę o tym mówiłam w odcinku #030 Naucz się sobie odmawiać, ale temat jest według mnie na tyle ważny, a często (o ironio) odpuszczany, że postanowiłam wrócić do tego. Może dlatego, że sama niedawno musiałam sobie przypomnieć, że czasami trzeba wybrać coś kosztem innej rzeczy. 

Dlaczego tak trudno nam odpuścić?

Bo odpuszczanie mylimy z lenistwem.
Albo z brakiem konsekwencji.

Do tego dochodzi presja. Dla autorów może mieć postać:

  • żeby pisać regularnie,
  • żeby pisać dobrze,
  • żeby pisać „jak inni”.

Efekt? Zamiast twórczości pojawia się napięcie. A napięcie jest największym wrogiem kreatywności.


Odpuszczanie nie oznacza rezygnacji

Niedawno wspominałam, że moja przerwa w tworzeniu podcastu wynikała między innymi z tego, że chciałam dać sobie czas po poronieniu. Prawda jest taka, że to była tylko jedna z przyczyn. Drugim powodem jest spełnienie swojego marzenia o byciu pisarką – co mi się udało! 🙂

Odpuszczenie nie zawsze oznacza całkowitej rezygnacji. Czasami, jest to zmiana priorytetów i odłożenie czegoś w czasie. Innym razem jest to zmiana sposobu dochodzenia do celu.

W praktyce:

  • odpuszczasz perfekcję, ale nie jakość,
  • odpuszczasz presję, ale nie odpowiedzialność,
  • odpuszczasz tempo, ale nie kierunek.

To nie jest brak ambicji. To dojrzałość w pracy z procesem.


Priorytety

Potem urodziłam i mój wolny czas radykalnie się zmniejszył. Już nie miałam całego dnia na robienie tego co chcę, ale okienka czasowe wynikające z tego, że moje dziecko śpi albo spokojnie leży. I od tego momentu za każdym razem muszę zdecydować co robić. Zjeść coś na szybko? Ogarnąć dom? Poczytać? Spać? Pisać?

W pewnym momencie nawet zaczęło mnie to smucić i irytować, że nie mogę robić tego wszystkiego na raz. Zaraz potem niczym ten mędrzec doznałam olśnienia i przypomniała mi się mistyczna sztuka odpuszczania z przepełnionymi mądrością życiową powiedzeniem „Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka”. W związku z tym zaczęłam zastanawiać się co ma dla mnie większą wartość w danym momencie i to wybierałam, a resztę odpuszczałam.

Świat się nie zawali, jak będzie bałagan, czy że rodzina zje na obiad gotowe pierogi z lidla, a ja za to mogę być szczęśliwsza, jeśli chociaż przez chwilę porobię to co chcę.

A jak to ma się do pisania?


Co warto odpuścić w procesie twórczym?

1. Perfekcjonizm na etapie szkicu

Pierwsza wersja tekstu nie ma być dobra. Ma istnieć.
Redakcja przychodzi później.

2. Porównywanie się z innymi

Cudze efekty końcowe kontra Twoje robocze notatki — to nierówna walka. I z góry przegrana.

3. Przymus „codziennego pisania”

Regularność jest ważna, ale życie też. Czasem najlepszym ruchem jest przerwa.

4. Oczekiwanie natychmiastowych efektów

Pisanie to proces długodystansowy. Odpuszczenie presji przyspiesza paradoksalnie rozwój.


Czego nie wolno odpuszczać?

I tu pojawia się druga strona medalu.

  • intencji pisania – po co to robisz,
  • uczciwości wobec siebie,
  • pracy nad warsztatem,
  • szacunku do czytelnika.

Odpuszczanie działa tylko wtedy, gdy jest świadome. Inaczej staje się wymówką.


Daj sobie czas na zmiany

Nie od razu zbudowano Rzym. Tak samo nie od razu można zobaczyć efekty. Czasami jeden dzień przerwy może nie wystarczyć. Dlatego tak ważne jest zrozumienie dla siebie samego i przyzwolenie na odpuszczenie.

Jak odpuszczanie wspiera kreatywność i skuteczność?

Złapanie oddechu, oczyszczenie umysłu i zrzucenie z siebie presji, którą samemu się na siebie narzuciło może nam przynieść więcej korzyści niż się spodziewamy. Oprócz zredukowania stresu, pozwolimy naszej kreatywności na swobodne dryfowanie, co może zaowocować nietypowymi pomysłami. Kiedy znika presja, wraca klarowność myślenia.

Teksty są:

  • spójniejsze,
  • bardziej ludzkie,
  • celniejsze.

Odpuszczanie nie obniża poziomu. Ono usuwa szum.


Podsumowanie: mniej napięcia, więcej sensu

Sztuka odpuszczania polega na świadomym wyborze tego, co naprawdę ma znaczenie.
Nie wszystko zasługuje na Twoją energię.
Nie każdy opór trzeba przełamywać siłą.

Czasem najlepszym ruchem twórczym jest krok w tył – z którego widać więcej. Czasami wystarczy zmienić perspektywę, by zobaczyć nowe możliwości.


Jeśli ten sposób myślenia jest Ci bliski, zajrzyj do innych tekstów na blogu -pokazuję tam, jak pracować z procesem twórczym bez presji i chaosu.
A jeśli szukasz osoby, która potrafi połączyć wrażliwość pisarską z myśleniem strategicznym – zapraszam do kontaktu.