Książki, podcasty, kroczek po kroczku

Nadmiar pomysłów w pisaniu – jak działa myślodsiewnia

Blokada twórcza jest dobrze znana większości autorów. Rzadziej mówi się o jej przeciwieństwie – klęsce urodzaju, czyli sytuacji, w której pomysłów jest… zdecydowanie za dużo.
Zamiast motywacji pojawia się chaos, rozproszenie i poczucie, że wszystko jest ważne naraz.

Jeśli brzmi znajomo, myślodsiewnia może okazać się jednym z najprostszych i najskuteczniejszych narzędzi pracy z nadmiarem idei.

Klęska urodzaju twórczego – problem o którym mówi się za mało

Nadmiar w pisaniu bywa bardziej paraliżujący niż brak pomysłu.

Każda nowa idea jest jak małe dziecko, które domaga się uwagi. Jedno pragnie opowiedzieć swój sen, drugie krzyczy, że obiecałaś coś zrobić, a trzecie i czwarte nawalają się w walce o zabawkę, puszczając przy tym w tle Macarenę. Taki natłok głosów łatwo przerywa pracę i wybija z koncentracji.

Efekt?

  • trudniej dokończyć rozpoczęte projekty,
  • pojawia się frustracja i poczucie braku kontroli, 
  • kreatywność zamiast wspierać – męczy.

Tu właśnie potrzebne jest narzędzie, które oddziela myślenie od działania. Czyli sprawi, że nasze metaforyczne dzieci będą zadowolone, że zrobiliśmy co chciały, jednocześnie praktycznie tego nie robiąc – coś jak zrobienie zdjęcia zabawki, które koniecznie chce dziecko i umieszczenie go w folderze „lista prezentów” (swoją drogą polecam ten patent).

Czym jest myślodsiewnia i skąd się wzięła?

Myślodsiewnia to metoda inspirowana magicznym artefaktem z Harry’ego Pottera. W czwartej części, Dumbledore pokazał Harry’emu, że jednym ze sposobów na radzenie sobie z jego myślami jest wydobycie ich za pomocą różdżki i przechowywanie we flakonikach. Jeśli chciał do którejś wrócić, wlewał zawartość do specjalnej misy i się w niej zanurzał. 

Ty też tak możesz zrobić! Chociaż w rzeczywistości wszystko odbywa się bez różdżki 😉

Wystarczą:

  • karteczki lub notes,
  • jedno, stałe miejsce do przechowywania pomysłów,
  • jasno ustalony czas powrotu do nich. 

To narzędzie nie służy do rozwijania idei od razu, tylko do odciążenia głowy.

Jak działa myślodsiewnia krok po kroku

  1. Zbieranie

Gdy pojawia się pomysł – zapisz go. Bez analizy i autocenzury. Po prostu pozbądź się tego z głowy, jednocześnie mając spokój, że myśl nie ucieknie.

  1. Odkładanie

Odłóż zapis w wyznaczone miejsce i… wróć do tego, co robiłaś wcześniej.

To kluczowy moment: nie rozwijasz pomysłu od razu.

  1. Selekcja

W ustalonym czasie (np. raz dziennie lub raz w tygodniu):

  • przeglądasz wszystkie zapiski,
  • dzielisz je na kategorie np.: pilne, ważne, na później,
  • zabierasz się do pracy nad pomysłami z pierwszej kategorii.

Uwaga! W pierwszej kategorii staraj się nie mieć więcej niż trzech rzeczy. Dzięki temu unikniesz przytłoczenia.

Dlaczego ta metoda działa?

Myślodsiewnia:

  • uwalnia uwagę i poprawia koncentrację,
  • daje poczucie kontroli nad myślami,
  • tworzy bazę pomysłów na gorsze dni,
  • ułatwia priorytetyzację,
  • pozwala spojrzeć na idee z dystansu.

Zamiast walczyć z myślami, robisz im miejsce na swoich zasadach.

Jak wykorzystuję myślodsiewnię jako twóczyni?

Pracując nad powieściami i innymi tekstami, regularnie zmagam się z nadmiarem idei. 

Myślodsiewnia pozwala mi:

  • kończyć rozpoczęte projekty,
  • nie tracić dobrych pomysłów,
  • pracować w uporządkowany, a nie impulsywny sposób.

To dokładnie ten sam mechanizm, który wykorzystuje się w copywritingu: najpierw zbieranie, potem selekcja, a na końcu rozwijanie tego, co ma największy potencjał. 

Porządek zamiast chaosu

Nie potrzebujesz magii, by poradzić sobie z nadmiarem pomysłów.

Wystarczy prosty system, który oddziela inspirację od działania.

Myślodsiewnia pomaga odzyskać spokój, koncentrację i realny wpływ na proces twórczy – bez presji i bez poczucia, że coś Ci umyka.  

Jeśli interesuje Cię praca z procesem twórczym bez chaosu, zajrzyj do innych artykułów na blogu.

A jeśli szukasz osoby, która łączy pisarską wrażliwość z myśleniem strategicznym i uporządkowanym procesem — zapraszam do kontaktu.


Komentarze

Dodaj komentarz